Zmarł mężczyzna, który w połowie marca podpalił się w kieleckiej komendzie policji. Śledczy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

- O przyczynach śmierci tego mężczyzny będziemy mogli się wypowiedzieć po uzyskaniu protokołu z sekcji zwłok. Trzeba mieć na uwadze, że mężczyzna przebywał przez dłuższy czas na leczeniu. Również będzie trzeba zabezpieczyć dokumentacje medyczna z tego leczenia, żeby się jednoznacznie wypowiedzieć, co było przyczyna jego zgonu - mówi prok. Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

29-letni mieszkaniec województwa lubelskiego do szpitala trafił w stanie krytycznym, śledczym nie udało się go przesłuchać. Mężczyzna w Komendzie Miejskiej Policji przy ulicy Wesołej, zachowywał się dziwnie - relacjonowali w marcu policjanci. Podpalił się w przedsionku budynku. Teraz śledczy sprawdzą, co doprowadziło do tego kroku i czy policjanci dopełnili wszelkich formalności.