W Sądzie Okręgowym w Kielcach rozpoczął się proces Macieja N. Mężczyzna odpowiada za podrobienie i wprowadzenie do obiegu weksla o wartości ponad miliona złotych. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Grozi mu nawet dwadzieścia pięć lat więzienia.

Dwa lata temu Maciej N. zażądał od  Piotra J. spłaty ponad miliona złotych pożyczki. Jako dowód przedstawił w sądzie podpisany przez pozwanego weksel. Zdaniem śledczych dokument został podrobiony. - Osoby, które widnieją na tym wekslu nie podpisywały się własnoręcznie. Za nie podpisywały się osoby o innych personaliach - mówi Dariusz Dryjas, Prokurator Okręgowy w Kielcach. Według prokuratury zrobił to Maciej N., z pomocą trzech innych oskarżonych. Mężczyźni mieli też poświadczyć w sądzie, że weksel jest autentyczny. - Nie chcę oświadczać na okoliczności w jaki sposób weksel na kwotę milion trzysta tys. zł wszedł w moje posiadanie - odczytał zeznania oskarżonego sędzia Krzysztof Rachwał.

Jak uważają śledczy oszustwo było odwetem za porachunki z przeszłości. Wszystko zaczęło się 15 lat temu. Oskarżony Maciej N. pożyczył wtedy poszkodowanemu Piotrowi J. i jego wspólnikowi sto sześćdziesiąt tysięcy złotych. Długo czekał na zwrot. Za zwłokę miał otrzymać ponad milion złotych. - To miała być rekompensata za to, że nie oddawali tak długo, a dodatkowo miał być to udział w ich superbiznesie - mówi Maciej N.

Ale pieniędzy nie dostał. Sprawa trafiła do sądu. Jednak za namową Piotra J. podpisał ugodę. Zrzekł się roszczeń w zamian za zwrot części kwoty. - Powiedział, że jeżeli z nim umowy nie zawrę, to mimo, że powygrywam procesy cywilne to nie zobaczę ani złotówki. Wolałem mieć coś niż nic - dodaje Maciej N. Nie wiedział jednak, że Piotr J. równocześnie wykupił jego dług od innego wierzyciela.  Chodziło o kilkaset tysięcy złotych. Teraz to Maciej N. był winny pieniądze. Gdy sprawa wyszła na jaw postanowił się zemścić i sfałszował stary weksel. - Usiłował wprowadzić w błąd Sąd Okręgowy w Kielcach i Sąd w Krakowie, że nabył zgodnie z prawem weksel - mówi Dariusz Dryjas, Prokurator Okręgowy w Kielcach.

Maciejowi N. grozi od pięciu aż do dwudziestu pięciu lat więzienia. Trzej inni oskarżeni odpowiedzą za pomoc w oszustwie i poświadczenie nieprawdy.