Już ponad połowa wszystkich porodów w kraju odbywa się przez cesarskie cięcie. Lekarze przestrzegają - to ryzyko dla matki i dziecka. Zwłaszcza przy kolejnych cesarkach, gdzie dochodzi do nieprawidłowego wrastania łożyska, a to stanowi zagrożenie, dla życia pacjentek. W Polsce jest zaledwie kilka oddziałów, gdzie lekarze są w stanie taki poród odebrać. W Kielcach specjaliści pod kierunkiem prof. Wojciecha Rokity uratowali życie kobiety po szóstej już cesarce.

Strach - to słowo klucz. Bo kobiety często ze strachu przed bólem, decydują się na cesarskie cięcie. Kornelia Kulikowska nie miała wyboru. To był jej siódmy poród. Tylko pierwsze dziecko rodziła siłami natury. Później były już tylko... cesarki. - Bałam się, że się nie obudzę, że dzieci mam tyle w domu, że męża nie zobaczę... to było straszne - mówi Kornelia Kulikowska.

Ostatni poród kobiety był jednocześnie, zabiegiem - ratującym życie. Życie tej pacjentki ratowało 7 specjalistów różnych dziedzin. - W Kielcach mamy taki zespół, mamy coś co możemy określić namiastką sali hybrydowej i pomagamy wielu pacjentkom w ten sposób - mówi prof. Wojciech Rokita, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii WSZ w Kielcach.

Kolejne cesarki niosą ze sobą ogromne ryzyko: krwotoku i innych komplikacji. Dlatego przy takich porodach jest nie tylko ginekolog i położnik. - Niejednokrotnie dochodzi do uszkodzenia ściany pęcherza moczowego, lub uszkodzenia ciągłości moczowodów - zaznacza dr n. med. Jarosław Jaskulski, kierownik Kliniki Urologii ŚCO. Dlatego poród odbywa się w asyście urologa.

Chirurg naczyniowy nie pozwala pacjentce się... wykrwawić. Bo po każdej cesarce tworzą się niebezpieczne dla życia zrosty w jamie brzusznej. - Same te zrosty mogą być przyczyna no niewyobrażalnie ciężkiego dostępu i potwornych komplikacji - podkreśla dr n. med. Jarosław Miszczuk, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej WSZ w Kielcach.

Ginekolodzy, neonatolog, anestezjolog, radiolog, onkolog - armia ludzi odbiera poród, jeśli to kolejne cesarskie cięcie u pacjentki. Kobiety często nie zdają sobie sprawy z tego, że cesarka - to ryzyko. Dla matki i dla dziecka. - Uszkodzenia jelit, niezrośnięcie się tej macicy. Ta operacja powoduje, że niestety - ale ta macica jest już zdecydowanie mniej wartościowa w przypadku następnej ciąży - podkreśla lek. med. Marcin Misiek, kierownik Kliniki Ginekologii ŚCO.

Dlatego - jeśli nie ma przeciwwskazań, kobieta powinna rodzić naturalnie. O to apelują lekarze. Bo tendencja, niestety - jest odwrotna.