W Targach Kielce rozpoczęły Mistrzostwa Polskiej Ligi E-sportowej. W zawodach udział biorą profesjonalni gracze komputerowi z całej Polski. W puli - nagrody o łącznej wartości blisko ćwierć miliona złotych. Zmaganiom zawodników przyglądali się kibice i zawodowi komentatorzy.

Cosplay czyli przebieranie się za postacie z gier komputerowych, filmów i anime. Podczas tych targów cosplayowców można spotkać na każdym kroku. Bo czego nie robi się, żeby realizować swoje pasje. Choć w  branży gier, hobby często staje się pracą i sposobem na zarabianie pieniędzy. - Już zarabiam pieniądze, gram w profesjonalnej drużynie  Boars - mówi Mateusz Świętochowski, zawodnik Izako Boars
 
Ci gracze to profesjonaliści. Wejściu na scenę towarzyszy imponująca oprawa i aplauz kibiców. Do jutra 5-osobowe drużyny z całej Polski będą się mierzyć w Mistrzostwach Polskiej Ligi E-sportowej. - Mecze trwają to jest formuła PO3, czyli rozgrywane są trzy mapy każda z map zarówno do około godziny. Zawodnicy muszą osiągnąć cele wyznaczone na mapie - informuje Hubert Watkowski, redaktor naczelny portalu ESPORT NOW.
 
Drużyna, której pójdzie najlepiej otrzyma tytuł mistrza i 46 tysięcy złotych. Zmagania są też na bieżąco relacjonowane przez zawodowych komentatorów. Ci, podobnie jak zawodnicy nie cierpią na brak fanów. - Zdaje sobie sprawę kto ogląda i są to w większości młodzi ludzie, poniżej 18 lat i trzeba trochę uważać na to co się mówi  tak naprawdę, bo wielu ludzi właśnie wzoruj się po części na tym co mówi dany twórca - twierdzi Damian Ziaja, komentator e-sportu.
 
A tych którzy słuchają jest wielu, bo filmy z instrukcjami jak grać oglądają tysiące osób. Każdy gatunek ma rzeszę wiernych użytkowników.
 
Wśród graczy Kacper Balcarzak rolnik, który swoje doświadczenie wykorzystuje także do gry na wirtualnej farmie. Swoimi umiejętności także dzieli się w Internecie. - Jeżeli jest praca w sezonie, to wiadomo pracuje się na polu, a jeśli jest zima - nie ma tej pracy na polu to można sobie usiąść w domku cieplutko przed komputerem i wtedy można coś nagrać - mówi Kacper Balcerzak, zawodnik.