Komisje czekają, poszkodowanych i wniosków o pomoc w likwidacji skutków suszy - jak na lekarstwo. Władze województwa apelują do rolników, by jak najszybciej zgłaszali straty - bo wkrótce może być za późno.

- Dzisiaj byliśmy z wojewodą świętokrzyskim w Wilczycach, by zobaczyć wygląda sytuacja na polach. Faktycznie zboża są przesuszone. W związku z tym apeluję do rolników: Ci, którzy widzą, rzeczywiście, że ta susza dotknęła ich uprawy zboża, niech niezwłocznie składają wnioski do danej gminy. Komisja może oszacować starty tylko w uprawach, które są na polu - mówi Jacek Sułek, dyrektor Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Po zebraniu plonów szacowanie strat wynikających z suszy jest niemożliwe, tym samym poszkodowani rolnicy nie będą mogli liczyć na ewentualną pomoc z ministerstwa rolnictwa.

W regionie powołano do tej pory czterdzieści sześć komisji. Ale tylko w piętnastu z nich trwa szacowanie strat, ponieważ do pozostałych nie wpłynęły jeszcze żadne wnioski.

Ze wstępnych danych opublikowanych przez Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa wynika, że w regionie świętokrzyskim z powodu suszy w największym stopniu ucierpiały zboża jare oraz zboża ozime, a w nieco mniejszym rośliny strączkowe i drzewa owocowe.

Obejrzyj materiał filmowy.