Dzisiaj po raz pierwszy obchodzimy ustanowiony przez Parlament Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Ta data nie jest przypadkowa. Dokładnie 75 lat temu Niemcy spacyfikowali wieś Michniów. Podczas uroczystości odczytano listy m.in. od prezydenta Andrzeja Dudy, złożono też kwiaty przy mogile pomordowanych.

Hołd ofiarom. Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej Hołd ofiarom. Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej Najpierw uroczysta msza święta. W intencji pomordowanych mieszkańców wsi. U stóp słynnej Michniowskiej Piety. Potem uroczyste odczytanie listu od prezydenta RP Andrzeja Dudy. A w nim. "W imieniu Rzeczypospolitej oddaję cześć patriotyzmowi, odwadze i ofiarności mieszkańców wsi. Już od czasów insurekcji kościuszkowskiej zapisali się oni w polskiej tożsamości hasłem „żywią i bronią”. Nigdy nie zapomnimy, jak wiele uczynili polscy chłopi dla obrony naszej wolności." - Dzisiaj w Michniowie pochylamy głowy oddając hołd ofiarom masakry, jednocześnie czcimy pamięć mieszkańców, którzy cierpieli za Polskę - mówi Wojciech Kolarski, Podsekretarz Stanu W Kancelarii Prezydenta RP.
 
"Przed nami wszystkimi zobowiązanie, by godnie upamiętnić i nieść w przyszłość pamięć o walce i męczeństwie wsi polskiej" - to już słowa premiera Mateusza Morawieckiego.
 
Mieszkańcy Michniowa, zebrani goście i parlamentarzyści złożyli wieńce i zapalili znicze pod zbiorową mogiłą bestialsko pomordowanych. Na niej dwieście nazwisk. Dla wielu - anonimowych ludzi. Dla niego- najbliższych. Tu spoczywa siostra i trzech braci ojca. Dopiero zaczynali życie. Życie, które w lipcowy, upalny dzień 1943 roku - nieoczekiwanie i brutalnie- dobiegło końca.. - Dwóch braci mojego ojca, bliźniacy po 20 lat mieli, zginęli pierwszego dnia, jeden zginął tu naprzeciwko stojącego dziś mauzoleum w stodole, został wpędzony do stodoły i żywcem został spalony - mówi Stanisław Krogulec, krewny zamordowanych mieszkańców Michniowa.
 
Palili żywcem, strzelali. Zabili niemal wszystkich mieszkańców Michniowa. Najmłodszy - Stefanek miał 9 dni. Pacyfikację przeżyło zaledwie 20 osób. Maria Wikło miała wtedy 3 lata. - Pamiętam moją mamę która trzyma swojego 10-letniego syna, a my z siostrą bliźniaczką stoimy obok mamy a mama strasznie rozpacza - wspomina Maria Wikło. To ostatni obraz matki, jaki ma w pamięci. Na uroczystościach nie mogło jej zabraknąć.
 
Wymordowanie wsi to odwet Niemców m.in. za przynależność do Armii Krajowej. - Michniów jest symbolem męczeństwa wsi polskiej. 75 lat temu okupant niemiecki spacyfikował tę wieś za pomoc partyzantom - mówi dr Jarosław Szarek, prezes IPN.
 
Takich miejsc w całej Polsce jest ponad 800. - Już upłynęło tyle lat, teraz już są inni ludzie, inne pokolenia, ale można przebaczyć jeśli się wie co i komu - podkreśla Stanisław Krogulec, krewny ofiar pacyfikacji Michniowa.