Fiasko kolejnych rozmów między kierowcami starachowickiego MZK a władzami spółki i miasta. Prezydent ostrzega, że jeśli pracownicy nie podejmą pracy w normalnym trybie magistrat skorzysta z pomocy firmy zewnętrznej. Jak informowaliśmy na zwolnieniach lekarskich jest już 26. kierowców.

Trwa impas w rozmowach między przedstawicielami władz MZK w Starachowicach a kierowcami. Dziś już 26 kierowców przedstawiło zwolnienia lekarskie, a autobusy w mieście jeżdżą według rozkładu weekendowego. Po dzisiejszych rozmowach kierowcy są rozżaleni i mówią - nie było negocjacji, zostaliśmy postawieni pod murem.
 
- Inaczej się tego nie da nazwać jak tylko postawienie pod murem, zostaliśmy poinformowani że zostanie przekazanie 20% naszych wozokilometrów firmie zewnętrznej, gdyż my nie możemy wykonywać swoich zadań, zostaliśmy poinformowani, że jeśli i to nie wystarczy to zostanie ogłoszony nowy przetarg na przewóz w Starachowicach. Jeśli odejdzie kilkunastu kierowców firma różnie może skończyć - mówi Kamil Jakwert, kierowca MZK Starachowice.
 
Władze spółki sytuację wyjaśniają, że muszą zapewnić sprawną organizację komunikacji w mieście, dlatego chcą przekazać 20% wozokilometrów firmie zewnętrznej.
 
- Prezydent określił, że 20% będzie wystawione na przetarg komunikacji, żeby miasto jednak było bezpieczne i komunikacja podstawowa została zachowana, a nie jak teraz sobotnio-niedzielna. - mówi Marek Staniak, prezes MZK Starachowice.
 
Na pytanie czy te działania nie są próbą zmuszenia protestujących kierowców do tego żeby przyjęli proponowane warunki prezes Marek Staniak odpowiada - my nigdy nikogo nie zmuszamy do pracy, chcemy tylko by kierowcy zaakceptowali te warunki które im dajemy, a my musimy swoje czynności wykonywać.
 
Kierowcy domagają się 3500 złotych brutto co oznacza, że "na rękę" otrzymywaliby nieco więcej niż 2500 złotych. Kolejna tura rozmów ma odbyć się w dużo większym gronie w niedziele o godzinie 18.00
 
Specjalny list do mieszkańców w tej sprawie napisał prezydent Marek Materek. Prezydent Starachowic przeprasza za zaistniałą sytuację. Pisze także o szantażu. Pełna treść listu znajduje się w linku poniżej.