Urodzaj. Wydawać by się mogło, że lepiej być nie może. Nie w przypadku rolników. Nadmiar owoców sprawia, że ceny w skupach są dramatycznie niskie. Z dyktatem przedsiębiorców zamierzają walczyć posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Pomóc ma "Plan dla wsi".

Pani Anna gospodarstwo rolne prowadzi wspólnie z mężem od niemal 20 lat. To ponad 7 hektarów drzew owocowych oraz skup. - Czasami jest ciężko, więc no dorabiamy poprzez skupowanie jabłek przemysłowych - mówi Anna Paluch, właścicielka sadu i skupu owoców.
 
Rolnikom płacą po 30 groszy za kilogram jabłek. Bo doskonale wiedzą ile trudu trzeba włożyć, by owoce nie tylko dobrze wyglądały, ale i świetnie smakowały.
 
Jednak nie wszyscy przedsiębiorcy zwracają uwagę na koszty produkcji. W zdecydowanej większości skupów i w przetwórniach cena owoców jest dramatycznie niska. Rolnicy za kilogram owoców otrzymują zaledwie 15 groszy. - Łańcuch od pola do stołu. Tego transportu produktów rolniczych jest bardzo skomplikowany. Największy zyski czerpią z tego tak zwani pośrednicy - mówi Krzysztof Lipiec, poseł RP, PiS.
 
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą ten łańcuch znacznie skrócić. Pomóc ma "Plan dla wsi", który zakłada m.in. stworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego. Ten chroniłby interesy polskich rolników. - Najpóźniej na 120 dni przed rozpoczęciem sezonu powinna być ustalona przynajmniej ta cena, która powoduje, że koszty produkcji i jakiś minimalny zysk będzie gwarantowany - mówi Marek Kwitek, poseł RP, PiS.
 
Członkowie świętokrzyskich struktur Prawa i Sprawiedliwości będą informować o założeniach planu już w niedzielę podczas specjalnej akcji informacyjnej.