Regionalna Organizacja Turystyczna dołączyła do klastra „Świętokrzyskie uzdrowiska” i zajmie się promowaniem m.in. Buska-Zdroju. Władze gminy liczą, że uda im się na wypoczynek ściągnąć nie tylko kuracjuszy, ale i osoby, które chcą zadbać o wygląd i aktywnie spędzić czas. Żeby sięgnąć po unijne pieniądze na promocję – Busko musi reklamować się także za granicą.

W Busku Zdroju władze chcą rozszerzyć profil kuracjusza; już nie tylko osoby, które korzystają z uzdrowiska, ale i młodzi, którzy mogli by tu spędzić aktywnie czas. Z myślą o nich zaczęło działać samorządowe biuro podróży, przygotowujące wycieczki po gminie i powiecie, by poznać specyfikę tych miejsc, zabytki i przyrodę Ponidzia.

Goście mogliby korzystać nie tylko z zabiegów leczniczych, ale i upiększających – to rozszerzenie profilu turysty, podkreślają władze gminy. – Chcemy otwierać się również na młodszych: 30 +, 40+, a więc na profilaktykę zdrowotną – mówi Tomasz Mierzwa, z-ca burmistrza Buska -Zdroju.

Regionalna Organizacja Turystyczna dołączyła w tym tygodniu do klastra uzdrowiskowego. Ma zadbać nie tylko o promowanie sanatorium, ale także wybrać kraje, z których świętokrzyskie uzdrowiska mogą przyciągnąć turystów.

Pieniądze na promocję za granicą mogą się znaleźć na przykład w unijnym programie operacyjnym Inteligentny Rozwój. Zakłada on przygotowanie oferty także dla jednego z krajów poza Unią Europejską. – Polonia amerykańska pewnie by przyjechała tutaj do nas, ale my musimy zrobić badania, gdzie, z jakim produktem i z jaką ofertą należy wyjść – wyjaśnia Małgorzata Wilk-Grzywna, dyrektorka Biura Zarządu ROT.

Co roku do Buska – Zdroju tylko na zabiegi przyjeżdża ponad 70 tysięcy kuracjuszy. W ciągu dwóch lat powstały cztery nowe hotele. W buskim uzdrowisku zatrudnionych jest ponad 2300 osób. W 2015 roku miasto na promocję wydało blisko 200 tysięcy złotych.