Przy minus 70-stopniach na rowerze jeszcze nikt nie jeździł. Ale Valerjan Romanovski z Buska-Zdroju chce to zmienić. Na swoim koncie ma już pięć rekordów Guinessa. Teraz przygotowuje się do kolejnego. Z sybersyjkimi mrozami zmierzy za kilka dni w Ojmiakon - jakuckiej wiosce nazywanej "biegunem zimna".  

Namiastka Syberii. W specjalnej komorze termo-klimatycznej Politechniki Krakowskiej. To tu ostatnie dwie doby spędził Valerjan Romanovski wraz ze swoją ekipą. - Bardzo dobrze czuję się przy minus 50 stopniach Celsjusza, jestem pozytywnie zaskoczony, tylko szkoda jest, że to tylko minus 50, chcielibyśmy żeby była jeszcze niższa temperatura – mówi Valerjan Romanovski rekordzista Guinnessa.

Bo w Ojmiakonie - gdzie Romanovski będzie ustanawiać rekord Guinessa - już teraz jest minus sześćdziesiąt stopni Celsjusza. A notuje się temperaturę nawet o dziesięć stopni niższą.

W komorze uczestnicy wyprawy testowali nie tylko własne możliwości. Także jadłospis. Z kolei kamerą termowizyjną sprawdzali odzież. Egzaminów z zimna nie zdał jedynie... rower. - Testowaliśmy również sprzęt, sprzęt całkowicie wysiadł oprócz nas ludzi – informuje Valerjan Romanovski rekordzista Guinnessa.

Polak z Wileńszczyzny - bo tak o sobie mówi mieszkaniec Buska-Zdrój - na koncie ma już pięć rekordów Guinnessa. Między innymi w jeździe non stop na rowerze przez 48 godzin. Każdy z tych rekordów ustanawiał z myślą o innych – podopiecznych fundacji DKMS, propagująca ideę przeszczepu szpiku. – Może się tak zdarzyć, że i ja kiedyś będę potrzebował pomocy, ważne by ta baza była jak największa – wyznaje Valerjan Romanovski rekordzista Guinnessa.

Test zakończył się dziś o piątej nad ranem. W środę Valerjan Romanovski wraz ze swoją ekipą wylatują do Moskwy. Następnym przystankiem będzie Jakuck, a następnie Ojmiakon. - Człowiek musi cały czas się rozwijać, nie może stać w miejscu, bo jak stanie to się cofa, to jest tak jak płynięcie pod prąd musimy ciągle wiosłować – twierdzi Valerjan Romanovski rekordzista Guinnessa.

Dlatego 42-latek chce ustanowić nie jeden a trzy rekordy: pokonać jak najdłuższe dystanse w trakcie 12, 24 i 48-godzinnej, nieustannej jazdy na rowerze.