Szpital w Jędrzejowie dzierżawi spółka Artmedic. Rocznie wpłaca do kasy powiatu 700 tysięcy złotych. Teraz czynsz ma być niższy - o 300 tysięcy. Zaoszczędzone pieniądze trafią do kieszeni pielęgniarek i położnych. - Żeby rozwiązać ten problem dla dobra szpitala, dla dobra pracowników, dla dobra jednostki, a w ostatecznym rozrachunku dla pacjentów – argumentuje Edmund Kaczmarek, starosta jędrzejowski.
Ale pielęgniarki też miały swoje warunki - groziły wypowiedzeniami z pracy w razie braku podwyżek. Teraz sytuacja się zmieniła. - O nas, bez nas, po prostu to wszystko się odbyło. No wdzięczni jesteśmy, że chociaż coś dostaniemy, jakiekolwiek pieniądze – mówi Małgorzata Jankiewicz, przewodnicząca OZZPiP w Jędrzejowie.
Biały personel czeka jednak na szczegóły. - Nie zostałyśmy, jako grupa zawodowa poinformowane, a spór o nasze zarobki już trwa, miały być rozmowy z naszym uczestnictwem, nic takiego się nie odbyło – podkreśla Małgorzata Madyś, położna ze szpitala w Jędrzejowie.
Władze powiatu i spółki Artmedik muszą podpisać nową umowę dzierżawy. Niższy czynsz powinien obowiązywać od lipca - wtedy też biały personel dostanie podwyżki. - Wszystkie pielęgniarki dostaną podwyżki, ponieważ 160 tysięcy już wypłaciliśmy z własnej kasy. Ponieważ pielęgniarki, które nie miały dodatku stażowego musiały mieć - żeby wypełnić ustawę, wyrównanie do tych 2 tysięcy złotych brutto – informuje Robert Frańczak, wiceprezes zarządu spółki Artmedik.
Konflikt w szpitalu w Jędrzejowie zaczął się w 2008 roku - wtedy związki zawodowe zaczęły starać się o podwyżki dla białego personelu. Ostatnie żądania dotyczyły zwiększenia wynagrodzenia zasadniczego do 2 tysięcy złotych brutto. Bo część pielęgniarek i położnych zarabia poniżej tej kwoty.