Najstarsze na świecie ślady przodków człowieka, pochodzące aż sprzed prawie 6 milionów lat, znalazł i opisał geolog związany z regionem świętokrzyskim - dr Gerard Gierliński z Państwowego Instytutu Geologicznego. Szczegóły odkrycia ujawniono dziś na specjalnej konferencji prasowej w Juraparku w Bałtowie.

Ślad (zobacz film) zostawiła jakaś dwunożna istota prawie 6 milionów lat temu na terenie Trachilos, w zachodniej części Krety. Odcisk odnalazł w 2002 roku Gerard Gierliński, ale dopiero w osiem lat później dotarło do niego co w rzeczywistości widzi. - Przeżyłem szok, bo to, co zobaczyłem na tej powierzchni, było takim samym śladem jak ten, który zostawia wspólcześnie przechodzący przez plażę turysta - opowiada Gerard Gierliński.

Zaprosił do współpracy Grzegorza Niedźwiedzkiego z Uniwersytetu w Uppsali i Andrzeja Boczarowskiego z Uniwersytetu Śląskiego. - Koledzy powiedzieli od razu, dosłownie w kilka minut, że mam rację - że to są ślady związane z historią człowieka - relacjonuje dr Gierliński.

Rozpoczęto żmudne, trwające aż 7 lat badania. Ich wyniki były sensacyjne: tradycyjnie za kolebkę ludzkości uznaje się Afrykę, to tam znaleziono liczące 3 miliony 600 tysięcy lat ślady człowieka. Ale te z Krety, znalezione przez polskiego naukowca, są o 2 miliony lat starsze! W świetle najnowszych badań nie można wykluczyć, że pierwsi praludzie pojawili się w Europie.

Dotąd za przodka człekokształtnych uznawany był Ardipithecus ramidus. Najnowsze odkrycie przewraca znane teorie. Naukowcy podkreślają, że są na etapie stawiania pytań. Wrócą na Kretę, ale planują również badania w zachodniej Europie i w Polsce.

Zobacz materiał filmowy przygotowany przez Dorotę Kosiorkiewicz.