Zielarstwo to w regionie ciągle egzotyka w porównaniu do tradycyjnych upraw. Niektórzy rolnicy wiedzą jednak, że to dobry interes. Zarabia się na nich lepiej niż na produkcji zbóż. Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego organizuje wyjazd do Małopolski, która ziołami stoi.

Melisa - przy dobrej pogodzie, można ją zbierać nawet trzy razy w roku. Między innymi, dlatego Mirosław Nowak oprócz ogórków i zbóż - uprawia także melisę. Ma pół hektara, z którego udaje mu się zebrać nawet cztery tony suszu. To około 10 tysięcy złotych dodatkowego zarobku. Pieniędzy jest więcej, gdy melisa jest dobrej jakości. Uprawa nie jest trudna. Czasochłonny jest zbiór melisy.  

Najwięcej ziół uprawia się w powiatach buskim i pińczowskim. To duża szansa, dla małych gospodarstw- przekonuje Agnieszka Pietrzak, ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. I dodaje- problemów ze zbytem- nie ma. Urzędnicy chcą, aby uprawą ziół zajęło się jak najwięcej osób.  Zastosowanie oregano, melisy czy mięty świętokrzyscy rolnicy mają poznać na edukacyjnym szlaku Małopolska Wieś Pachnąca Ziołami.

Szkoleniem zainteresowana jest między innymi Mariola Mochocka. Zajmuje się już sprzedażą ziół. Teraz chciałaby otworzyć gospodarstwo agroturystyczne, w którym serwowałaby gościom ziołowe napary.

Ze szkolenia mogą skorzystać rolnicy, których gospodarstwa nie przekraczają 6 hektarów.