Szkoła życia w międzynarodowym wydaniu. Jak zbudować szałas i przetrwać noc w lesie, gdy można liczyć tylko na siebie. Wyzwania podjęli się młodzi ludzie z Polski, Armenii, Gruzji i Turcji.

Deszcz i przeszywający chłód. Choć warunki nie sprzyjają, tu nie ma ociągania się. Liczy się praca w zespole. Na początek - budowa schronu. - Robiliśmy szałasy z gałęzi drzew, drewna, liści i sznurków - mówi Natuka Tsiklauri, uczennica z Gruzji.

Czas na rozpalenie ogniska. Wskazówki instruktora - bezcenne. - Było to dla mnie doświadczenie i mimo złej pogody i tak świetnie się bawiłam - twierdzi Elmira Gevorgyan, uczennica z Armenii.

Te zmagania są tylko częścią projektu "Back to the root - Adventure in nature", czyli "Powrotu do korzeni". W zajęciach bierze udział 16 przedstawicieli Armenii, Turcji, Gruzji i Polski. - Integracja, wycieczka w teren, żeby się spotkały z matką naturą nie tylko w swoich krajach, ale również w innej strefie klimatycznej - mówi Tomasz Świątkowski, instruktor. I udało się. Młodzi są bogatsi nie tylko o nowe doświadczenia, ale i o nowe międzynarodowe znajomości. - Sądzę, że to jest cudowne poznawać nowych ludzi i wszystkich uwielbiam i mam nadzieję, że kontakty będą cały czas trwały - mówi Nikola Janik, uczennica ZS im. Jana Pawła II w Samsonowie. Tym bardzie, że - język i różnice kulturowe nie stanowiły tutaj żadnej bariery. - Staramy się stwarzać przestrzeń dla młodzieży z różnych krajów, żeby mogli się spotykać, przełamywać bariery, stereotypy, uczyć się siebie na wzajem i dostrzegać tę wielką zaletę w różnorodności - mówi Krzysztof Jasik, organizator.

Młodzież będzie gościć w regionie do końca miesiąca. Projekt jest współfinansowany w ramach programu Unii Europejskiej Erasmus+.