Trzy różne choreografie i trzy różne artystki. W Kieleckim Teatrze Tańca kolejny wieczór premier. "Zza moich oczu" to zbiór autorskich prac, które językiem tańca starają się komunikować z widzem. Premiera 2 lutego.

Klasyczny motyw muzyczny z opery Carmen Georges`a Bizeta tym razem w jazzowej  interpretacji. Małgorzata Ziółkowska, kierownik baletu, najpierw marzyła o tym, by zatańczyć w operze i wcielić się w postać Carmen. Na scenie nie zatańczy, ale jej wersję historii cyganki zatańczy Kielecki Teatr Tańca. - Moja Carmen kończy się pozytywnie, chciałam pokazać, że Carmen może się narodzić w każdej z nas i taki jest wydźwięk ostatniego utworu - mówi Małgorzata Ziółkowska, choreograf "CARME(N)LOVE", Kielecki Teatr Tańca.

W roli Carmen Alicja Horwath-Maksymov. Tancerka przyznaje, że jej bohaterka jest postacią nieposkromioną. - Carmen jest bardzo dynamiczną postacią, żyje tylko chwila bieżącą, miłość ...jest dla niej ulotnym kaprysem - mówi Alicja Horwath-Maksymov, tancerka Kieleckiego Teatru Tańca.

Kolejną część tego widowiska - "FRAGMENT/AKCJA" jest w choreografii Karoliny Garbacik, tancerki z Białegostoku. Dominuje tu ruch współczesny. Tancerze są współtwórcami fragmentów choreografii. Bazują na własnym ruchu i własnej interpretacji. - Wyszliśmy z założenia, że funkcjonowanie jednostek to dwie jakości, pierwsza to kontakt, druga wycofanie i na tym oparliśmy cały ruch - mówi Karolina Garbacik, choreograf "FRAGMENT/AKCJA"

Trzeci spektakl przygotowuje Izabela Zawadzka, solistka Kieleckiego Teatru Tańca. Jej choreografia bezpośrednio nawiązuje do baletu Giselle. Premiera "ZZa moich oczu" to kolejna szansa dla młodych choreografów. - Każda z tych pań ma inne spojrzenie, inaczej widzi rzeczywistość, jak również ma inną ideę do pokazania tych relacji - podkreśla Elżbieta Pańtak, dyrektor Kieleckiego Teatru Tańca.

Premiera 2 lutego w Kieleckim Teatrze Tańca.