W Portugalii reprezentacja Polski rozegrała pierwszy mecz turnieju kwalifikacyjnego w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Rozegrała i wygrała, wysoko, bo jedenastoma golami z Kosowem, a bohater meczu wkrótce będzie grał w Kielcach.

Wygrana z Kosowem, jedną z najsłabszych drużyn w Europie, była dla biało-czerwonych obowiązkiem, który wypełnili. Choć po pierwszej połowie można było kląć jak szewc, bo drużyna trenera Piotra Przybeckiego grała słabiutko i dopiero tuż przed przerwą wyszła na minimalne prowadzenie - 13:12.

Po zmianie stron sytuacja wyglądała już tak, jak powinna. Polacy poprawili obronę i z każdą minutą powiększali przewagę. Drugie trzydzieści minut wygrali aż 18 do 7, a cały mecz 30 do 19.

Najlepszym graczem polskiej drużyny był skrzydłowy Arkadiusz Moryto, który od lipca będzie graczem PGE Vive Kielce. W Porto zdobył 10 bramek dla Polski, czyli jedną trzecią wszystkich. Nie grali inni zawodnicy kieleckiej siódemki: Sławomir Szmal, Patryk Walczak i Paweł Paczkowski.

W sobotę drugi mecz turnieju kwalifikacyjnego - o 21.30 Polska zagra z Cyprem, ale decydujący będzie niedzielny pojedynek z Portugalią, który od godzinie19 będzie można oglądać na TVP Sport i TVP 3 Kielce.