Dwudziestu pięciu piłkarzy zabrał trener Gino Lettieri na zgrupowanie do Turcji. Niespodzianek nie było. W kadrze na obóz w Side znalazło się trzech testowanych zawodników i dwóch juniorów. Do Kielc Korona wróci za dwa tygodnie.

Za piłkarzami Korony pierwszy, ale zdecydowanie najtrudniejszy etap przygotowań do rundy wiosennej. Ostatnie dni trener Gino Lettieri poświęcił na pracę motoryczną. - Jesteśmy zadowolenie z tego co już udało się zrobić. Piłkarze dobrze pracowali, choć lekko nie mieli. W Turcji zaczniemy szlifować taktykę - mówi Gino Lettieri, trener Korony Kielce.

Piłkarze inaczej niż latem na taką intensywność treningów byli już przygotowani. Ale nie wszyscy, dla niektórych tempo okazało się zbyt intensywne. Już na pierwszym treningu kontuzji nabawił się testowany grecki napastnik Athanasios Karagounis. I on do Korony na pewno nie trafi. Spore szanse mają na to pozostali sprawdzani zawodnicy: Chorwat Olivier Petrak, Macedończyk z bułgarskim paszportem Bojan Najdenov oraz Bośniak z duńskim obywatelstwem Sanel Kapidzić. - Na razie nie mieli okazji, żeby pokazać się na boisku. W Turcji zdecydujemy czy z nami zostaną - twierdzi Gino Lettieri, trener Korony Kielce.

W Turcji o miejsce w pierwszej drużynie Korony powalczy także dwóch wychowanków. 17-letni Wiktor Długosz i o rok starszy Michał Dziubek.

W Side Korona będzie trenowała do 27 stycznia. W Turcji kielczanie zagrają cztery mecze kontrolne m.in. ze szwajcarskim Grasshopper Zurych i rosyjskim Amkarem Perm.

Po powrocie z obozu Koronę czeka jeszcze jeden sparing - z pierwszoligowym Podbeskidziem. Start wiosny w Niecieczy 11 lutego.