Oprawki okularów, biżuteria, nawet części do samochodu. A to tylko kropla w morzu możliwości. Druk 3D sprawdza się już praktycznie w każdej branży.

Prototyp 3D - niemieckiego czołgu który podczas powstania warszawskiego zdobyli Polacy, pozwala odtworzyć historię, powstawał przez ponad pół roku. Każdy element "Pantery" dokładnie odwzorowany. Takie możliwości daje druk 3D. - Współpracujemy z Muzeum Powstania Warszawskiego, jest taki projekt, że być może stanie on w Muzeum Powstania Warszawskiego - mówi Cezary Bastek, wystawca.

Druk 3D dał "życie" pewnemu dżentelmenowi, to robot który wprawdzie do muzeum nie trafi, ale świetnie sprawdziłby się w roli przewodnika. Śpiewa, tańczy i mówi w 3 językach. Wiele możliwości daje druk 3D. Wykorzystywany jest  w praktycznie w każdej branży. Od medycznej, po motoryzacyjną. Dla porównania - oryginalne owiewki do motocykla kosztują 4 tysiące złotych, te wydrukowane 200 złotych. Technologia sprawdza się także w butach, biżuterii a nawet instrumentach. - Dużo szybciej możemy opracować nowe produkty, praktycznie od pomysłu do funkcjonalnej części, którą możemy trzymać w ręku, to jest 24 godziny jesteśmy w stanie mieć każdą część - mówi Dawid Kornasz, wystawca.

Dni Druku 3D przyciągnęły kilkudziesięciu wystawców z całej Polski. Potrwają do czwartku.