Gdy termometry wskazują prawie czterdzieści stopni Celsjusza należy szczególnie uważać na rozdrażnione owady. Codziennie strażacy muszą interweniować nawet kilkanaście razy i apelują - uwaga na szerszenie.

Sierpień to czas największych upałów. I największej aktywności osowatych. Pszczoły, osy, szerszenie - gorąco je drażni. Coraz częściej zaglądają do ludzkich siedzib. Pani Anna naliczyła ich u siebie kilkanaście. - Przyszłam do domu i stwierdziłam, że u mnie muszą być w bzie, no bo gdzie?, są najbliżej pokoju, córka otworzy wieczorem okno no bo jest gorąco i automatycznie wpadają i łapie je w nocy - mówi Anna Zielezik.
 
Eksperci ostrzegają - pod żadnym pozorem nie powinniśmy niszczyć samodzielnie owadzich gniazd. Należy unikać każdej formy drażnienia osowatych. - Nie powinniśmy za mocno używać dezodorantów czy jakiś perfum, dlatego, że te owady nie lubią takich mocnych zapachów, to dotyczy również odzieży naszej, jej kolorów. Powinniśmy ubierać się w takie kolory zbliżone do tła naturalnego, czyli zielone, beże - mówi lek. wet. Jarosław Sułek, Państwowy Inspektorat Weterynarii w Kielcach.
 
Gdy już się na nie natkniemy nie wolno machać rękami i wykonywać gwałtownych ruchów. - Te owady mają bardzo złożone oczy i takie gwałtowne ruchy powodują, że one mogą wtedy atakować - dodaje lek. wet. Jarosław Sułek. Najbardziej narażone są osoby uczulone na jad owadów. W przypadku ugryzienia grozi im wstrząs anafilaktyczny.
 
W chwili znalezienia gniazda najlepiej wezwać strażaków. Ci od początku roku interweniowali ponad 1000 razy. Najczęściej w pobliżu obiektów użyteczności publicznej - tam gdzie są dzieci i osoby starsze. - Te kokony są w miejscach niedostępnych, na wysokości, wtedy strażacy używają sprzętu specjalistycznego, w skrajnych przypadkach jeżeli musimy dokonujemy drobnych rozbiórek elementów konstrukcyjnych aby do tego gniazda można się było dostać - mówi bryg. Paweł Ksel, rzecznik prasowy KW PSP w Kielcach.
 
Podwyższony stan ryzyka może utrzymać się do jesieni - wraz z ochłodzeniem zmaleje aktywność owadów.