Batalia o wolną Wigilię. Chcą jej politycy, związkowcy. A przedsiębiorcy – nie bardzo

Dawid Skowroński, dar 2024-11-18  |  Świętokrzyskie
UDOSTĘPNIJ:
Batalia o wolną Wigilię. Chcą jej politycy, związkowcy. A przedsiębiorcy – nie bardzo
Czy Wigilia będzie dniem wolnym od pracy? Tego chcą posłowie Lewicy. Ale w tym przypadku chcieć nie znaczy móc. Wątpliwości mają m.in. przedsiębiorcy, którzy najpierw chcą konsultacji społecznych w tej sprawie.

Paulina Kruk jako ekspedientka pracuje od 5 lat. I od 5 lat za ladą stoi również w Wigilię. Nie widzi jednak w tym nic złego. – Mnie się wydaje, że powinniśmy pracować. I tak pracujemy na jedną zmianę, tylko do godziny 13… Mnie to jak najbardziej pasuje – mówi Paulina Kruk.


Nie pasuje to jednak posłom Lewicy, którzy chcą, żeby 24 grudnia był dniem wolnym od pracy. I złożyli już projekt ustawy w tej sprawie. - Dzień wolny w Wigilię to inwestycja w nasze społeczeństwo. To znak, że cenimy życie rodzinne i wspólnotę bardziej niż korporacyjny zysk – argumentuje Paulina Matysiak, poseł RP, Nowa Lewica.


Podobnego zdania jest „Solidarność”, która o wolne w Wigilię wnioskuje od lat. - Będąc za tym rozwiązaniem przestrzegamy jednocześnie, aby to nie był szatański plan w stylu „coś za coś”. Że na przykład robimy wolną Wigilię, która tak czy inaczej jest prawie wolna, a jednocześnie zabieramy któryś z wolnych innych świątecznych dni. Nie, na to nie będzie naszej zgody - zapowiada Waldemar Bartosz, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Świętokrzyskiem.


Obecnie w całym roku jest 13 dni ustawowo wolnych od pracy. Każdy kolejny - jak twierdzi Ministerstwo Finansów - może kosztować polską gospodarkę od 6 do nawet 8 miliardów złotych. - Ten szacunek strat należałoby rzetelnie podliczyć. Oczywiście wywołuje to spore emocje u części przedsiębiorców, którzy de facto muszą płacić pracownikom za ten wolny dzień, mimo że pracowników w pracy nie ma – uważa prof. Sławomir Pastuszka, ekonomista, UJK w Kielcach.


Przedsiębiorcy nie mówią wolnej Wigilii stanowczo nie… ale chcą konsultacji społecznych, które pozwolą wypracować kompromis. - Pomysł padł taki, aby dołożyć kolejną handlową niedzielę w grudniu, jakby w zamian za tę wolną Wigilię. Chodzi o to, by jakoś zrekompensować ten czas przedsiębiorcom – mówi Anna Kaczor ze Świętokrzyskiego Związku Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".


Jak wynika z najnowszego sondażu IBRiS - wolnej Wigilii chce ponad 67 procent Polaków. Przeciw jest nieco ponad 27 procent. - Ja jestem przeciwna. To za bardzo wydłuża już te wolne dni. Ile można? – mówi kobieta spytana przez nas w trakcie sondy ulicznej. – Ja jestem za, jak ktoś pracuje w sklepie, w zakładach usługowych zakładach to musi biedny siedzieć do szesnastej – to z kolei jeden z głosów sprzeciwu.


Do Wigilii pozostało 36 dni, więc mało realne wydaje się, że politycy zdążą z uchwaleniem nowego prawa przed pierwszą gwiazdką. Wszystko wskazuje zatem na to, że w tym roku prezentu pod choinką od Lewicy w postaci wolnej Wigilii nie będzie. Być może zmiany uda się wprowadzić w przyszłym roku. Pytanie tylko czy będzie to prezent trafiony - zwłaszcza dla przedsiębiorców.